sobota, 12 stycznia 2013

Rozdział 5

- Ja też właśnie chciałem o tym porozmawiać – powiedział Justin – Ja też nie chcę… nie chcę  już się z Tobą przyjaźnić ja też chcę być kimś… kimś więcej.
Zamurowało mnie. On też mnie kocha? No tak przecież mi to przed chwilą powiedział, może nie dosłownie ale powiedział.
- Od… od jak dawna? - Spytałam wciąż zszokowana.
- Od kiedy ujrzałem Ciebie po tych kilku tygodniach gdy się nie spotykaliśmy bo miałem teledysk.
- Aha…
Tylko to byłam w stanie powiedzieć. Zamyśliłam się. Czyli on mnie kocha. Od niedawna, tak jak ja. Nagle Justin przysunął się bliżej mnie i przytulił. Nie wiedziałam co się dzieje aż nagle łza spłynęła mi po policzku. Łza szczęścia.
- Nie martw się – powiedział Juss – ja Cie nigdy nie zostawię. Przy mnie będziesz bezpieczna. Ja…
- Justin – przerwałam mu – ja o tym wszystkim wiem. Wiem, że mnie ochronisz tak jak robiłeś dotychczas. I dziękuję ci z to.
- Ale nie masz…
- Justin – znowu mu przerwałam – jest za co dziękować. Tak więc dziękuję Ci, że opiekowałeś się mną bez przerwy. Kiedy miałam zły humor pocieszałeś mnie. Również dziękuję za to, że mnie nie zostawiłeś gdy  byłam na Ciebie zła, gdy krzyczałam na Ciebie chociaż wiedziałam, że masz rację. Dziękuję Ci, że po prostu jesteś. Kocham Cię
OMG. Co ja mu powiedziałam???
- Przepraszam zagalopowałam się
- Ale nie masz za co przepraszać. Ja Ciebie też kocham
Tak!!!!! Powiedział to!
Uśmiechnęliśmy się do Siebie. Ale on ma boskie usta. Mmmm. Aż chce się je posmakować…
- To co robimy ze sobą?
- Ja mam pomysł – powiedział po czym wstał i mnie pociągnął żebym też wstała – Dominiko czy chcesz zostać moją dziewczyną?

1 komentarz:

  1. OOOOO ! Słodkie <3
    Szkoda, że krótki ale słodkie !
    Niech się pocałują *-*
    ZRÓB DŁUŻSZE

    OdpowiedzUsuń