- Ja też właśnie chciałem o tym porozmawiać – powiedział
Justin – Ja też nie chcę… nie chcę już
się z Tobą przyjaźnić ja też chcę być kimś… kimś więcej.
Zamurowało mnie. On też mnie kocha? No tak przecież mi to
przed chwilą powiedział, może nie dosłownie ale powiedział.
- Od… od jak dawna? - Spytałam wciąż zszokowana.
- Od kiedy ujrzałem Ciebie po tych kilku tygodniach gdy
się nie spotykaliśmy bo miałem teledysk.
- Aha…
Tylko to byłam w stanie powiedzieć. Zamyśliłam się. Czyli
on mnie kocha. Od niedawna, tak jak ja. Nagle Justin przysunął się bliżej mnie
i przytulił. Nie wiedziałam co się dzieje aż nagle łza spłynęła mi po policzku.
Łza szczęścia.
- Nie martw się – powiedział Juss – ja Cie nigdy nie
zostawię. Przy mnie będziesz bezpieczna. Ja…
- Justin – przerwałam mu – ja o tym wszystkim wiem. Wiem,
że mnie ochronisz tak jak robiłeś dotychczas. I dziękuję ci z to.
- Ale nie masz…
- Justin – znowu mu przerwałam – jest za co dziękować.
Tak więc dziękuję Ci, że opiekowałeś się mną bez przerwy. Kiedy miałam zły
humor pocieszałeś mnie. Również dziękuję za to, że mnie nie zostawiłeś gdy byłam na Ciebie zła, gdy krzyczałam na Ciebie
chociaż wiedziałam, że masz rację. Dziękuję Ci, że po prostu jesteś. Kocham Cię
OMG. Co ja mu powiedziałam???
- Przepraszam zagalopowałam się
- Ale nie masz za co przepraszać. Ja Ciebie też kocham
Tak!!!!! Powiedział to!
Uśmiechnęliśmy się do Siebie. Ale on ma boskie usta.
Mmmm. Aż chce się je posmakować…
- To co robimy ze sobą?
- Ja mam pomysł – powiedział po czym wstał i mnie
pociągnął żebym też wstała – Dominiko czy chcesz zostać moją dziewczyną?
OOOOO ! Słodkie <3
OdpowiedzUsuńSzkoda, że krótki ale słodkie !
Niech się pocałują *-*
ZRÓB DŁUŻSZE