niedziela, 3 lutego 2013

Rozdział 7

Kolejne 3 dni wyglądały tak samo: kilku godzinne spotkania z Jussem, posiłki w gronie rodzinnym i czas dla rodziców. Ale w piątek niestety było pakowanie a w sobotę wyjazd. Oczywiście w sobotę Justin wstał rano i przyjechał do mnie pożegnać się
- Będę tęsknić – powiedział Justin
- Ja też. Bardzo
Przytuliliśmy się. Już mieliśmy się pocałować ale, jak zawsze, rodzice musieli zatrąbić
- No to… jadę – pocałowałam Justina w polik i łza mi spłynęła po policzku
- Kocham Cię – szepnął Juss
- Ja Ciebie też – powiedziałam i pobiegłam do auta. Rozglądałam się jeszcze ze nim aż zniknął za zakrętem
*Kilka godzin później*
- Córeczko obudź się, jesteśmy – powiedział chyba tata
- Kochanie
- Justin?! – momentalnie otworzyłam oczy i rozejrzałam się dookoła. Lecz niestety zawiodłam się gdyż ujrzałam tylko mamę i tatę
- Hahahahaha – zaczęli się śmiać rodzice
Zła wyszłam z samochodu i wzięłam swoje torby
- To gdzie mój pokój? – spytałam
- Chodź za mną – powiedział tata
I tak zrobiłam. Weszłam do dużego, przestronnego domu. Był… nawet ładny, ale brakowało tu jednego – Justina. No ale cóż takie życie. Weszłam do mojego nowego pokoju i zaczęłam rozpakowywać rzeczy. Oczywiście wszystkie zdjęcia z Justinem ułożyłam wokół łóżka. Właśnie zapatrzyłam się na jedno z nim gdy ktoś zapukał do pokoju
- Można? – spytała mama
- Tak, wchodź
- Podoba ci się pokój?
- Tak, jest piękny
- Chciałam porozmawiać o Was. To znaczy o Tobie i o Justinie
- Słucham – powiedziałam i gestem dłoni pokazałam mamie żeby usiadła. Ja też tak zrobiłam
- No więc z tego co widziałam bardzo kochasz Justina
- Tak, owszem
- I on Ciebie też kocha?
- Tak
- Córciu, wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko?
- Tak, wiem mamo
- Nawet o najbardziej wstydliwej rzeczy
Patrzyłam na moją rodzicielkę myśląc o co jej chodzi. I nagle mnie świeciło
- A więc o to ci chodzi. O seks. Nie, jeszcze tego nie robiliśmy. Nawet się nie pocałowaliśmy bo musieliście nam za każdym razem przerywać
- Uff… No dobrze. Cieszę się, że sobie wszystko wytłumaczyłyśmy ?
- Ja też
- Która godzina?
- 22:06
- O! To trzeba iść spać bo jutro zwiedzamy okolice
- <jęk> No dobrze :/ Dobranoc
- Dobranoc kochanie
Mama wyszła z pokoju
- Ależ ona teraz wymyśliła z tym seksem. Chociaż… fajnie by było… ja i Justin.. w końcu mamy 17 lat  szeptałam sama do siebie. Podeszłam do zdjęcia Justina – co ty na to Juss? – powiedziałam do zdjęcia
‘Chyba mam coś z głową, że mówię do siebie i do zdjęcia’ pomyślałam
Poszłam się przebrać w piżamę. Po 20 min byłam już umyta i przebrana
Wzięłam do ręki zdjęcie Jussa
- Dobranoc Justin – powiedziałam i w tym czasie dostałam sms od Justina o treści „Dobranoc kochanie. Śpij dobrze miłości moja” Uśmiechnęłam się do telefonu, wgramoliłam się na łóżko i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

9 komentarzy:

  1. AAAAA TO TAKIE CUDOWNE *-*
    i ta mama z tym seksem hahaha a gdyby tak seks z Jussem .... mmmm genialnie !
    czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie oni sie przeprowadzili?

    OdpowiedzUsuń
  3. nudno, cholernie nudno.
    pomysł ogólnie ciekawy, ale żadnych opisów, kompletnie niczego, co trzymałoby człowieka tu dłużej.
    możesz powiedzieć, że skoro mi się nie podoba, to mogę spadać z bloga, ale po to są komentarze.
    więc dopracuj swój styl pisania. :)
    dobranoc. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej ;) zostałaś przeze mnie nominowana do LIEBSTER AWARD:D po więcej informacji zapraszam na mojego bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :D Kiedy NN ? Nie mg sie juz doczekac jak rozwinie sie to dalej ..:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien być za minimum tydzień, może szybciej

      Usuń