Kolejne 3 dni wyglądały tak samo: kilku godzinne spotkania z Jussem, posiłki w gronie rodzinnym i czas dla rodziców. Ale w piątek niestety było pakowanie a w sobotę wyjazd. Oczywiście w sobotę Justin wstał rano i przyjechał do mnie pożegnać się
- Będę tęsknić – powiedział Justin
- Ja też. Bardzo
Przytuliliśmy się. Już mieliśmy się pocałować ale, jak zawsze, rodzice musieli zatrąbić
- No to… jadę – pocałowałam Justina w polik i łza mi spłynęła po policzku
- Kocham Cię – szepnął Juss
- Ja Ciebie też – powiedziałam i pobiegłam do auta. Rozglądałam się jeszcze ze nim aż zniknął za zakrętem
*Kilka godzin później*
- Córeczko obudź się, jesteśmy – powiedział chyba tata
- Kochanie
- Justin?! – momentalnie otworzyłam oczy i rozejrzałam się dookoła. Lecz niestety zawiodłam się gdyż ujrzałam tylko mamę i tatę
- Hahahahaha – zaczęli się śmiać rodzice
Zła wyszłam z samochodu i wzięłam swoje torby
- To gdzie mój pokój? – spytałam
- Chodź za mną – powiedział tata
I tak zrobiłam. Weszłam do dużego, przestronnego domu. Był… nawet ładny, ale brakowało tu jednego – Justina. No ale cóż takie życie. Weszłam do mojego nowego pokoju i zaczęłam rozpakowywać rzeczy. Oczywiście wszystkie zdjęcia z Justinem ułożyłam wokół łóżka. Właśnie zapatrzyłam się na jedno z nim gdy ktoś zapukał do pokoju
- Można? – spytała mama
- Tak, wchodź
- Podoba ci się pokój?
- Tak, jest piękny
- Chciałam porozmawiać o Was. To znaczy o Tobie i o Justinie
- Słucham – powiedziałam i gestem dłoni pokazałam mamie żeby usiadła. Ja też tak zrobiłam
- No więc z tego co widziałam bardzo kochasz Justina
- Tak, owszem
- I on Ciebie też kocha?
- Tak
- Córciu, wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko?
- Tak, wiem mamo
- Nawet o najbardziej wstydliwej rzeczy
Patrzyłam na moją rodzicielkę myśląc o co jej chodzi. I nagle mnie świeciło
- A więc o to ci chodzi. O seks. Nie, jeszcze tego nie robiliśmy. Nawet się nie pocałowaliśmy bo musieliście nam za każdym razem przerywać
- Uff… No dobrze. Cieszę się, że sobie wszystko wytłumaczyłyśmy ?
- Ja też
- Która godzina?
- 22:06
- O! To trzeba iść spać bo jutro zwiedzamy okolice
- <jęk> No dobrze :/ Dobranoc
- Dobranoc kochanie
Mama wyszła z pokoju
- Ależ ona teraz wymyśliła z tym seksem. Chociaż… fajnie by było… ja i Justin.. w końcu mamy 17 lat szeptałam sama do siebie. Podeszłam do zdjęcia Justina – co ty na to Juss? – powiedziałam do zdjęcia
‘Chyba mam coś z głową, że mówię do siebie i do zdjęcia’ pomyślałam
Poszłam się przebrać w piżamę. Po 20 min byłam już umyta i przebrana
Wzięłam do ręki zdjęcie Jussa
- Dobranoc Justin – powiedziałam i w tym czasie dostałam sms od Justina o treści „Dobranoc kochanie. Śpij dobrze miłości moja” Uśmiechnęłam się do telefonu, wgramoliłam się na łóżko i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
AAAAA TO TAKIE CUDOWNE *-*
OdpowiedzUsuńi ta mama z tym seksem hahaha a gdyby tak seks z Jussem .... mmmm genialnie !
czekam na następny ;)
Gdzie oni sie przeprowadzili?
OdpowiedzUsuńW 9 rozdziale będzie powiedziane
Usuńnudno, cholernie nudno.
OdpowiedzUsuńpomysł ogólnie ciekawy, ale żadnych opisów, kompletnie niczego, co trzymałoby człowieka tu dłużej.
możesz powiedzieć, że skoro mi się nie podoba, to mogę spadać z bloga, ale po to są komentarze.
więc dopracuj swój styl pisania. :)
dobranoc. ;)
hej ;) zostałaś przeze mnie nominowana do LIEBSTER AWARD:D po więcej informacji zapraszam na mojego bloga :*
OdpowiedzUsuńHej :D Kiedy NN ? Nie mg sie juz doczekac jak rozwinie sie to dalej ..:D
OdpowiedzUsuńPowinien być za minimum tydzień, może szybciej
UsuńKiedy następny....??...;*
OdpowiedzUsuńZa chwilę :D
Usuń